piątek, 22 lipca 2016

Semi hiatus

Większość z Was wie co oznacza to określenie i pewnie chce mnie teraz zabić. Zdaję sobie sprawę, że w pewnym sensie przeginam, ale muszę to zrobić, nawet jeśli będziecie mieli mi za złe.
Przeglądałam scenariusz tego opowiadania ostatnio prawie codziennie i im dłużej to robiłam, tym więcej dziur widziałam. Dzisiaj w końcu zapadła decyzja, że dłużej nie mogę Wam tego robić i pisać coś, co jest bez sensu. To opowiadanie jest dla mnie zbyt ważne bym mogła je potraktować byle jak i pozwolić byście je czytali, kiedy nie jest tak dobre jakbym tego chciała. Tak więc chce wprowadzić pare znaczących zmian, poprawić całe opowiadanie, zaplanować je na nowo, ale tym razem zrobić to nie na 100%, tylko na 200%, by móc dać Wam za nie moją głowę z czystym sumieniem.
Proszę Was - nie nienawidźcie mnie za bardzo i jeśli mogę o to prosić trzymajcie za mnie kciuki.
Poczekajcie na mnie jeszcze trochę i tym razem obiecuję, że dam Wam wszystko to co najlepsze z siebie. Będzie to trzecia zmiana jakiej dokonam na tym opowiadaniu, więc będzie już tą finalną, w której dojdę do perfekcji jakiej pragnę.
Bardzo Was przepraszam i obiecuję, że wrócę niebawem. (I tak kazałam Wam czekać miesiącami nieraz na rozdział, a to nie zajmie mi wcale dłużej)
Proszę Was o wyrozumiałość i Wasze wsparcie. Bardzo mi się przyda <3
Wasza niedobraniezdecydowanaokropnanajgorsza  Misanthropy.

13 komentarzy:

  1. Aj kochana wrócisz, wrócisz.
    Jwestem z Tobą i wiem że dokończysz to opowiadanie.
    Jak nie obiecuje długie znęcanie się nad Tobą (oczywiście żartuje)
    każdy dobry tekst potrzebuje czasu a każdy dobry autor chwili spokoju.
    Nabieraj sił i wracaj z nowym ciekawym tekstem lub kontynuacją;*
    Cokolwiek nie wybierzesz jestem z Tobą.
    Twoja najwierniejsza:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Cieszę się, że ze jesteś ze mną <3

      Usuń
  2. Suczko!
    Przeżyłam wiele twoich opowiadań, oj wiele, bóg mi świadkiem. A więc i wiele zawieszeń przeżyłam, oj wiele, bóg mi świadkiem.
    Ale jak mi tego opowiadania nie dokończysz (choćby to miała być ostatnia rzecz, jaką w życiu zrobisz), to będę się nad tobą dłuuuugo znęcać (i wcale nie żartuję). Więc lepiej myśl, pisz i kreśl i pisz od nowa, ale napisz mi piękne opowiadanko, które będę mogła śledzić od początku!
    Wiesz, że zawsze możesz na mnie liczyć, bo ile to już minęło, 7 lat? Taak, chyba tyle się znamy :D
    Także bierz dupę w troki i ogarniaj tego bloga, bo będę nad tobą wisieć jak najgorsze fatum!
    Twoja wredna, ale szczera,
    Viv

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przeżyłaś ze mną najwięcej. Wow, trochę już minęło, co? <3 Ogarnę go, naprawdę. Tym razem napisze coś z czego i ja będę dumna i moi czytelnicy również.
      Dziękuję kochanie <3

      Usuń
  3. No kochana, czas wziąć dupe w troki i coś Ci naskrobać, bo czuję okropnie, widząc jak Ty mi komentujesz.
    Cóż, co mogę Ci powiedzieć? Jedynie to, że najpierw sobie uporządkuj plan i wszystko, co chcesz, bo wiem jakie to uczucie, kiedy coś nie pasuje w fabule, a po czasie chce się wszystko zmienić. Oj wiem. Dlatego trzymam kciuki, jak najmocniej.
    Dlatego ja do większych opowiadań (ciii, tylko do dotyków), piszę plany :D Wtedy łatwo nanieść poprawki :d A jak coś mi nie pasuje, to płynę sobie i płynę bez planu, tak napisałam Hate is not a good way i Hate or Love XD nie wiem co ze mną nie tak, ale potrzebuję tylko zarys fabuły, a później piszę rozdziały na gorąco :d
    Ja jestem dziwna, ale kij pal z tym XD
    Trzymam kciuki i mam nadzieję, że nie zanudziłam Cię tym komentarzem, bo ostatnio ja i moje komentowanie to nie za wspaniale połączenie.
    Kocham cię i wracaj szybko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, nawet nie masz pojęcia jak mi tu Ciebie brakowało <3 Cieszę się, że jesteś <3 Nie czuj się okropnie, czytam Dotyki, bo je uwielbiam, ale to nie zobowiązuje Ciebie do czytania mnie, nie przepraszaj <3 Ja mam plan, do każdego właśnie opowiadania mam scenariusz napisany i wszystko zaplanowane, do tego też, ale jest on po prostu nie taki jak ja bym chciała, więc musze go poprawić i tym razem dopiąć wszystko na ostatni guzik.
      Nie zanudziłaś kochanie, nigdy, bardzo Ci dziękuję, że się tu zjawiłaś od razu :* Twoje słowa zawsze chętnie czytam :*
      Ja ciebie też i wrócę tak szybko jak będę w stanie <3

      Usuń
    2. Dla mnie to nie problem zjawiać się od razu XD
      Wow, dziewczyno, to ja Ci powiem, że ja też czasem chciałabym coś zmienić np w "Dotykach", ale nie chce mi się, a później uświadamiam sobie, że gdybym coś zmieniła to byłoby to bez żadnego sensu.
      ale wiesz co, ja wolę pisać rozdziały na gorąco. Owszem, mam plan, ale jakoś tak wolę płynąć sobie z moimi myślami i sądzę, że wtedy mi najlepiej wychodzi wszystko.
      Ale i tak trzymam kciuki, byś sobie to wszystko uporządkowała, bo to najważniejsze <3

      Usuń
    3. Dotyki są świetne, nic nie zmieniaj, serio ;* Już mi się tam powoli tworzy konkretny pomysł, jakieś twarde ramy w których będę mogła właśnie pisać na gorąco ^^ Poprawię wszystko i wrócę z czymś o wiele lepszym :D Dziękuję, że tu jesteś <3

      Usuń
  4. Agrrr jak ja tego nie lubię! :< Ale sama jakiś czas coś podobnego zrobiłam, więc wiem, co czujesz.
    Mnie się podobało, ale skoro Ty uważasz inaczej to poprawiaj, ulepszaj, kombinuj ile wlezie. A potem wróć! ;)
    Ja będę czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym to świetne czytać, jak autor mówi, że ma pomysł, że wróci z czymś lepszym, że ma do tego powera i da czytelnikowi coś dobrego. Serio, aż chce się czekać ;)

      Usuń
    2. Wiem, ja też tego nie lubię i naprawdę nie chciałam tego robić, uwierz mi, ale chcę poprawić tak, żeby być zadowoloną z tego co piszę. Muszę pozmieniać pewne rzeczy, dopracować całość. Nie chce żeby wkradły się tutaj jakiekolwiek dziury, niedomówienia, czy też brak sensu. Tak więc wszystko przemyśle jeszcze raz i wtedy wrócę :) Bardzo zależy mi na tym opowiadaniu i na czytelnikach, którzy byli razem ze mną, więc chce dać z siebie wszystko :)
      Nawet nie wiesz jak wiele siły dały mi Twoje słowa! <3 Dziękuję niezmiernie!

      Usuń

Obserwatorzy